Moja muzyka,to co kocham w niej .Co se przypomnę, znajdę,to ciepnę na tą stronę.Tyle.Zostańcie chwilkę,poczytajcie...a może byliśmy razem w tych samych miejscach
Ten numer Dżem grał bardzo rzadko na koncertach,a od 1992-go słyszałem go raz.a byłem na na prawde wielu koncertach Dżemu.Na 10-cio leciu musieli go zagrać,choć nie bardzo chcieli .Chłopaki nie chcieli,by łączono ich muzykę z grzaniem,Rysiek,wiadomo,ale oni mieli dość.Dość kręcących sie ludzi koło Ryśka przed i po występie(wiadomo o kogo chodzi).A Niewinni byli niemal "hymnem narkomanów"Tekst ten trafia dokładnie w sedno.Dlatego wielu ludzi,moich znajomków,i ja,odnajdujemy się w nim.I to dosłownie. nie wiem,czy teraz Dżem gra Niewinnych,jednak ten numer,jego mysl,przekaz,klimat,mógł tylko jeden gość oddać.
Pojechaliśmy na nią ja,.Karuzo(RIP) i Bolo(RIP),Królu,i chyba Motyl.Spotkaliśmy wiarę,tzn.Dylana,Krzycha,Rose,Dżodyte,chyba Wesołego i Krzycha(tego faceta uwielbiałem zawsze.Stary git,który zmienił przekonania o 180')Ja zerwałem się ze szkoły do której poszedłem po oblanych studiach.Takie badziewie dla tych co sie nie dostali=przechowalnia.Zreszta i tak własnie po tej Rawie mnie wywalili. Na koncerty jakimś cudem ,nie pamiętam jak miałem bilety,bo mam je do dziś,choć nie miałem ani grosza.Na holu grały młode kapele i te trochę już znane jak np.rewelacyjna Rzeka Życia(ma ktoś może ich nagrania?)Strasznie byliśmy z Karuzem zgrzani,dlatego trochę dziobałem,on zresztą też i nie widziałem wszystkich koncertów.Wiem,że wtedy Rawa trwała juz tylko dzień.W barze ,gdzie zawsze jest tłum ludzi pojawił się Styka z Ryśkiem.Rysiu miał nowy kapelusz i strasznie był z tego zadowolony.Trochę pogadaliśmy,podpisał trochę kartek,coś jak zwykle porozdawał ludziom z kieszeni,wisiorki,znaczki,i bez kolejki kupił sobie herbatkę i ciacho.Jakaś nagrzana panienka uwiesiła mu sie na szyi,zaczęła mówić ,że go kocha,spokojnie,bez cyrków,ale nie był z tego zadowolony.Po koncercie zreszta złapałem go w korytarzu obok garderoby.Był przebrany inaczej niż na koncercie,i sie spieszył.Ale w formie był dobrej,więc myślę,że nie leciał za towarem.Zamieniliśmy parę zdań,podziękowałem za koncert,i przybiliśmy piatke.Jak odchodziłem Rysiek powiedział:"To do nastepnego razu mały,czy młody,blusiorze".Nie było juz nastepnego razu nigdy.To było moje ostatnie osobiste spotkanie z Ryskiem.Jeszcze tylko raz w Brodnicy ale to był bardzo smutne spotkanie.Rysiu i ja poszliśmy dl Długiego,nie mógł,nie chciał rozmawiac.Może w sumie z pół godziny tam bylysmy.Wiedział,że ...że to sie zbiża.Opiszę też kilka innych,ciekawych i śmiesznych nawet,ale next razem. Te utwory poniżej były emitowane w TVP.Poza tym na tym koncercie Dżem po raz pierwszy wykonał utworów kilka z "Autsajdera",w tym "Prokurator i ja" "z karteczki"
18 lat,całe nowe pokolenie,a ja pamietam jakby to było wczoraj.10-cio lecie Dżemu,wielka impreza,na która zjechała fura luda,i najlepsi muzycy z Polski.Było VooVoo,TSA,którego część wycięła numer,który doprowadził do rozpadu grupy.Nowak&CO ujeb... se we łbach,że wjadą na harley'ach swoich na scenę,albo dupa z grania.Oczywiście nie pozwolono na to,i na szczęście,bo w takim ścisku i zaduchu,ryk,i smród spalin mógłby doprowadzić do tragedii.Chłopaki sie obrazili i nie zagrali,a Marek tak sie wqrwił,że podziękował za dalsza współpracę.Grała też grupa,zapomniana w ogóle dzisiaj,SHE,w której kariere zaczynał Tomek Lipnicki,pózniejsze Ilussion.Kapitalnie" blusował"Monika Adamczyk,i wielu,wielu innych.Surzyn,Ścierańscy,świetny Jasiu Kyks Skrzek,no i Maciek Maleńczuk,wówczas mało znany tzw.szerszej publiczności.Grywał jeszcze wtedy na rynku w Krakowie,gdzie wielokrotnie z nim rozmawiałem.Ciekawy nkoleś,zawsze taki był.A Dżem,Rysiek,to bhyło niesamowite.Pamietam wszystkie koncerty jakie widziałem,a było ich na pewno ponad 50,ale ten ,no nie,brak słów.To trzeba było zobaczyć.Sala,ludzie,falowali,pływali,nawiązała sie" rozmowa i dialog" z zespołem.Wszyskie piosenki,plus noiwe z Najemnika,którego nota bene była tego dnia premiera,a ja byłem 4-tym ludziem w Polsce,który ją kupił,ale ledwie z zyciem uszedłem w tym ścisku.Było sto lat,było dmuchanie świeczek,które Rysiu potem rozrzucił publice(jednej kawałekk mam do dziś)nawet rzucał ludziom puszki z cola,bo była duchpota,a przy tym smiesznie troche.Zapewne zespół ma obszerne materiały z trgoż konceru w swym archiwum.Mnie udał sie znależć na Youtubekawałek z tego dnia z życzeniami,sto lat itd.dodał go Armin,koleś,który ma rzeczywiście niezły zbiór video z Rysiem.A ja,kurwa,tyle rzeczy,a nie umiem zgrać z vhs na dvd-i dupa. A za ten dzień 24.06.1989 roku Bogu i Dżemowi bardzo dziekuje.
Najpierw utwór,którym Dżem zaczął koncert,jak zreszta wiekszość swych występów,zaczynał"Czrnym kapeluszem".Póżniej"Dzień w który pękło niebo",a na konieć wspomniany urywek z życzeniami.
Dżem to zespół,który był ze mna przez cała prawie młodość,od 13-go roku życia,do ostatniego dnia z Ryśkiem.Potem oczywiście widziałem i słucham często nawet do dziś,nie jest to jednak to samo.Choć do nich wszystkich czuję wielką sympatie i sentyment.Ze wszystkimi rozmawiałem,popiłem ostro nie raz(potem opiszę o pijaństwie z Kapłonem),a z Ryśkiem-po prostu przyjacielem był moim.Opiszę pare zdarzeń ,tych co najbardziej pamietam,głównie z Ryskiem.Dobrze,że w internecie sa nagrania Dżemu z tych najlepszych moim zdaniem lat,bo niewiele tego się w ogóle zachowało w publicznym obiegu.Bo zespół na bank ma takie rzeczy,że łeb urywa,ale to jest...nieosiągalne raczej Ten dokument"Sen o Victorii"choć kiepskiej jakości i krótki,to chociaż w maleńkim stopniu oddaje klimat jaki tworzył cały Dżem.